Skok na gruby warun we Władku. Żaglowo 4.7-4.3 ale potrzebna była duża dzida, aby przejść przybój, w którym brakowało wiatru.
Strategia była taka, aby potem nie wracać przez 2-3h pływając na falach i zostawiając ostatnią pionową na przejazd kończący dany "heat" ;)
Zjechało się sporo osób, w tym śmietanka polskiego wave'u. Było od kogo się uczyć/podpatrywać, ale można też było "łorać" (jak to lgsurfer ładnie określił) fale dowoli.
Parę fotek ze strony Karola Politańskiego (http://karolpolitanski.pl/988/polish-pipeline-wladyslawowo-2013/)
środa, 25 września 2013
wtorek, 3 września 2013
[MTB] Szybki szpil na Czantoryje
Cyt. "Czwartkowa dzideczka popołudniowa. Czantorie i bliskie okolice. Zrobiliśmy raptem 21,3km i 1105m przewyższenia ale w dobrym tempie do góry i w dół. Ten koleżka co łapał gumy i czekaliśmy na niego 50 minut musi wymyślić jakieś zadośćuczynienie. Na koniec bardzo fajny zjazd żółtym z Małej Czantorii do Ustronia. Trzeba koniecznie powtórzyć – tu należy się pochwała dla Flakona, który ponoć się zdenerwował przed wycieczką jak wkręciliśmy go w pomysł wjazdu krzesełkiem ;-)"
Więcej fotek u Herr Śliwy
Dziwookipa
Po ćwiczeniach w Maroku nadszedł czas na sprawdzenie się na lewą nogę w jeździe na fali. I akurat natrafił się forecast na Dziwnów. ICM idealnie wyniuchał temat i pojechaliśmy na ten spot bez przekonania, z ew. możliwością przeskoku na Rugię. Rugia została nam wybita z głowy już po pierwszym dniu. Jak dla mnie jakość fali do jazdy jak w Ustce - bez dwóch zdań!
fot. by Knur On Tour (Robercik na robocie)
Dobre wianie na lewą nogę weszło w Dziwnowie. Tyle pływania w pięknym słoneczku nie było od dawna. Do południa plażowanie, od 14-15tej włączali wiatr i falę aż do zachodu słońca. Wyż nad Skandynawią zapodał warun na 4.7 i 4.3 i raczej duże dzidy ze względu na lekki off przy brzegu.
Jako że od auta do spotu jest chyba najdalej na wszystkich mi znanych bałtyckich spotach opracowałem nową (a może nie) metodę noszenia deski na husara - ma jedną wadę - nie może wiać, ale ten argument był akurat spełniony! ;)))
fot. by Knur On Tour (Robercik na robocie)
Dobre wianie na lewą nogę weszło w Dziwnowie. Tyle pływania w pięknym słoneczku nie było od dawna. Do południa plażowanie, od 14-15tej włączali wiatr i falę aż do zachodu słońca. Wyż nad Skandynawią zapodał warun na 4.7 i 4.3 i raczej duże dzidy ze względu na lekki off przy brzegu.
Jako że od auta do spotu jest chyba najdalej na wszystkich mi znanych bałtyckich spotach opracowałem nową (a może nie) metodę noszenia deski na husara - ma jedną wadę - nie może wiać, ale ten argument był akurat spełniony! ;)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)





