piątek, 31 sierpnia 2012

Sveti ilja MTB Single trail







Korzystając z permanentnego deficytu wiatrowego i znalezionego przez ŁUKASZA H. linka oraz porad TOMKA P. uderzyłem na rowerku na Sveti Ilja w rejonie Chorwacja, Viganj wg uwag zawartych na http://www.takeadventure.com/index.php?option=com_content&view=article&id=37 .
  • Wystartowałem z opóźnieniem z VIGANJ tzn. ok.6:45 i zamiast asfaltu uderzyłem od razu w single traila z centrum VIGANJ ścieżką oznaczoną kolorem czerwonym w kierunku Sveti ILJA.  Można tez asfaltem wg opisu Miroslava.
  • Wyjazd na 225m  n.p.m. kamienistym lekko eksponowanym singlem i potem trochę dźwigania na 300m n.m.p. aż do trawersu w szutrowa alejkę na plateau która delikatnie wspinając się wyprowadza na przełęcz z widokiem na Korculę na wysokości 480m.
  •  Następnie to już czyste szaleństwo o którym Miroslav (z takeadeventure) pisze skromnie: "Proceed to hike on the steep and rocky path. The labeled singletrack leads straight to Sv Ilija peak" W jego definicji tzw hiking section oznacza w praktyce brak kontaktu roweru z podłożem przez ok. 200m deniwelacji... no comments

    Pełny opis:

    Description of MTB route The starting point of Orebić - Sv Ilija MTB mountain bike route is in the port of Orebić municipality. From Orebić proceed on the paved road to Lovište. After about 12.5 kilometers turn right on the labeled carriageway. Pass the ramp and keep the ride to the end of the carriageway. At the end of the carriageway there is a labeled junction. Proceed to hike on the steep and rocky path. The labeled singletrack leads straight to Sv Ilija peak. On the trail to the peak there are a resting place and a hut. Few hundred meters from Sv Ilija peak there is the sightseeing point. The first descent section leads near the hut and than on the next labeled junction turn left to Orebić. Risky AM ride is possible on about 70% of downhill sections. The complete trail is dry and rocky. Check below video for more details. Be careful and be warned the trail is used by hikers too! At the end of the rocky path turn left on the paved road, pass near the museum and proceed back to Orebić.


  •  w praktyce po osiągnięciu tzw zagrody (zaznaczone na zdjęciu u góry) i pokonaniu tzw hiking section na szczęście  skończyła mi się o 9:30 woda i przegrzany rozum przemówił "wracaj". aby uniknąć halucynacji kolegów TOMASZa i ŁUKASZa i szwagra z dnia poprzedniego 
  • co do singla do Orebica to jest niesamowity pod względem widokowym i nasycony znaczną ekspozycją przy stale ruchomym podłożu żywcem z Gór Świętokrzyskich w PL. Na rowerze cross country i amorze przednim 80-100mm przy średnich umiejętnościach technicznych można przejechać ok. 85% odcinka z zagrody do Orebica.  
  • powrót z Orebica do Viganj dla chętnych również jest możliwy ścieżką rowerową do Viganj tzw dolnym trawersem z wykorzystaniem częściowym asfaltu.
  • Filmik z wyczynu Miroslava ma charakter promocyjny i pomija wszystkie elementy niewygodne których i jego damper nie pojechał...Oddaje jednak charakter zjazdu i ciekawych technicznie agrafek 
  • Poniżej kilka moich zdjęć:





 Trawersujący singiel ma z tyłu widoki na Korculę we wschodzącym słońcu.

Należy uderzyć maks wcześnie i zabrać tyle bukłaków wodnych ile to możliwe... O godz. 9 jest>40C w cieniu i tylko robale mają się dobrze.









 Foto z hiking section
 11 pokładowiec przy Pernie













Single trail w rzeczywistości

SELLA RONDA MTB TOUR szczegóły

Po kilku artykułach w magazynach europejskich i korzystając ponownie z delegacji pyknąłem SELLARONDA MTB w niedziele wg planu 05 08 2012. 

Dla zainteresowanych kilka informacji: 
• MTB TOUR clockwise: 23/06 - 16/09/2012 60 km, with difference in altitude of 4.380 hm (actual distance to cycle 730 hm) Endurance ***** Technical downhills ***** 
• To jest tylko baza strd – wg gpx bylo grubo więcej km i więcej deniwelacji - ok. 1275m 
• Bez przewodnika na razie nieopłacalne bo pojedynczy wyjazd 13.5 EURO - wyjazdów kolejami było 5
 • Runda za 60 EURO z wliczeniem 30EURO za bikepassa – adresy na http://www.sellarondatour.com/it/ 
• Wszystko zależy na kogo się trafi w grupie bo przy każdej krzyżówce pada pytanie : single trail or strada bianca? 
• Mój gpx ma w większości single traile bo grupa była dla mnie za mocna downhillowo (ochraniacze, 150mm forcelle przednie etc) ale dość cienka podjazdowo i na singlach poziomych - Oznaczona trasa w terenie jako SELLARONDA MTB tour nie ma wiele wspólnego z moim gpx - wiele singli jest nieoznaczonych choć istnieja na www.bikemap.net 
 • Czas przejazdu zależy od wyrównania poziomu grupy –u mnie poszło to mega szybko mimo 6 platfusow i zerwanej korby … 
• Przewodnicy nie mówią w żadnym innym języku poza dialektem lokalnym i cisną konkretnie  - chętnie udzielają rad w stylu aaa agrafki bez dryftu to ku...  to dla dzieci jest hehehehe 
• Podjazdowo podjechałem wszystko - downhill znacznie gorzej mimo MONGOOSE TEOCALI PRO ze 150mm z przodu wymaga po prostu czasu i wjechania w ten warun 
• Zjazdy i single są oczywiście wykorzystywane w maratonach dość gęsto i szeroko np.: głównie w SELLARONDA MTB HERO np: http://www.youtube.com/watch?v=WFETtJu88l8&feature=related

• Widoki jak się trafi na pogodę przepyszne:





piątek, 24 sierpnia 2012

Operacja Ustka, czyli testy U-Surf'a 68l

Jako że koledzy zaczęli pływać na małych sprzętach, to w końcu pękłem w temacie wyporności desek wave i bardzo okazyjnie zakupione 68 litrów miałem okazję przetestować na wodzie. Prognoza była niezła więc uderzyliśmy do Ustki. Pierwszy dzień fala zbudowała się dopiero po 4h ale ten czas był idealny na rozpływanie się na tej łupince. Wymiary 225x56cm i szersza ścięta rufa daje wystarczającą manewrowość w przyboju, gdy nagle odetnie wiatr. W pierwszy dzień wiatr był lekko od brzegu, więc temat halabardy wałkowałem dość często, chociaż dzionek przepływałem na 4.3. Deska szybko odpala z fali, ale przez pierwszą godzinę zaliczałem dziwne nuraj-z-nami przez dziób. W końcu załapałem, że nie należy za bardzo dociążać dziobu, który w tym modelu jest mało wyporny, ale wystarczająco podgięty i "dzidowaty" żeby się przebijać przez pianę. Dodatkowo przeskok z quada na pojedynczy fin na cutback'u kończył się początkowo padem na pysk. Po rozkminieniu trzymania 21cm fina było już bardzo fajnie, bo zrywanie strugi na cutbacku idzie jak po maśle.


fot. Nikodem

W drugi dzień fala na zachodniej plaży w Ustce dochodziła do 2-3m i wiatr ciutkę słabszy ale za to sideshore spasował nam z Piterem na 4.7. Małe deski dalej spisywały się bardzo dobrze. Śmiało mogę przyznać, że U-Surf 68l jedzie z fali lepiej niż Quad 81l. Przy gęstym zawijaniu batonów i cutback'ów ma się wrażenie jechania na deskorolce. Ale to 2 różne deski na różne warunki. Quad nadaje się na warunki średnie i graniczne, które występują najczęściej, chociaż w mocnych da się na nim przeżyć, ale bez komfortu. Natomiast mały U-Surf na typową Bałtycką średnio-mocną lub mocną prognozę wydaje się dobrym rozwiązaniem.

Parę fotek Nikodema i Przemka z pierwszego dnia tutaj

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

[MTB] Bieszczadzkie Single

Weekendowo 2 legane trasy w Bieszczadach czyli:

Trasa I - posługuję się kompilacją: http://www.enduroriderz.pl/relacje/2010-08-29/index.html oraz
http://www.enduroriderz.pl/relacje/2010-08-25/index.html

Cisna - zapomnianym asfalcikiem do przełęczy nad Roztokami Górnymi - potem zaczyna się wznoszący się singiel na Rypi Wierch (momentami kręta ścieżka na krawędzi urwiska) - dalej grzbietem singiel na Strop - Czerniny (super przyjemny zjazd) - (tutaj odcinek specjalny z noszeniem roweru bo występują błotniste pułapki oraz głębokie rowy) stacja kolejki w Balnicy - Wola Michowska - (jeszcze bardziej zapomniany asfalcik z szuterkiem) przełęcz Żebrak - przeskok na czerwony szlak (tu osobiście wieczorem można spotkać żubra - nie w puszce ;) - (ścianka przed szczytem z buta) Jaworne - Wołosań - Hon (praktycznie cały czas góra-dół, ale wszystko do podjechania) - Cisna.
Z licznika 55km, 1650m przewyższenia, 6h na rowerze z tego ostatnia 1h po ciemku. Spanie i jedzenie w Bacówce PTTK pod Honem (polecam!).



Trasa II - Cisna - drogą w kierunku Wetliny i zaraz za mostem w prawo na asfalcik zamieniający się po 300m w szuter. Potem na skrzyżowaniu szutrów w prawo i po kilku minutach przecinamy czerwony szlak, na który wbijamy się w prawo. Poważna wspinaczna na Rożki (na świeżo i sucho od biedy do wjechania, udaje mi się może z 2/3 podjechać). Dalej grzbietem na - Jasło - Okrąglik (przeskakujemy na lekko zarośnięty Słowacki niebieski szlaki)- Kurników Beskid cały czas singiel góra/dół- Plasza - Dziurkowiec - Rabia Skała - bardzo techniczny zjazd z Paportnej w kierunku - Jawornika i dalej żółtym szlakiem (2/3 miodnego singla, potem progi z bali poukładanych w poprzek (początkowo niektóre da się omijać, ale potem już nie ma na to miejsca) - do Wetliny - asflacikiem do Smereka - i w miejscu gdzie odchodzi czerwony szlak w prawo na Smerek należy wykonać skręt w lewo na asfalcik. Pniemy się powolutku zapomnianą drogą aż do czerwonego rowerowego szlaku prowadzącego szutrami aż do Cisnej.
Z licznika 51km, 1840m przewyższenia, 6h na rowerze.




Generalnie musi być sucho, aby Bieszczadzkie single dawały radość a nie powodowały zawału na zjeździe w śliskim korytku.

Parę fotek i panoramek tutaj

czwartek, 16 sierpnia 2012

Trochę fotek z Jameos


Bardzo udany wyjazd wakacyjny z opcją pływania na falach na Lanzarocie. Polecany jedyny dobry spot na Lanzie, to Jameos del Agua, gdzie fala wchodzi side lub lekko side-off do wiatru. Wiatr wyjątkowy dobry, w stosunku do Fuerty. Pływałem większość czasu na 4.3 i 4.7. Na 5.3 raptem 3 dni. Fala trudniejsza niż na Glass'ie, ale nie ma co stać w miejscu. Zejście do wody lekko hardcorowe, ale każdy dałby radę (w butach luz, bez butów trzeba mieć twarda skórę na stopach). Na wodzie już bezpiecznie, jak się trzyma dystans do skałoka.


Pod linkiem wrzuciłem conieco fotek ze spotu

Pływałem też w Costa Teguise w Las Chucharas - poza wożeniem się tam i spowrotem w najmocniejszym na wyspie wietrze no i może "wyjściem z zatoki na cyrkowca" nic ciekawego.
W Costa Teguise w Los Charchos przy średnim-wysokim pływie wyjście dużo lepsze i można próbować łapać falę pomiędzy pirsami, ale jest tam mało miejsca.
Na Famarze fala do wiatru cross-on i przy fali do 3m przejście przyboju to już nielada wyzwanie. Do jazdy nadaje się na kite'a, bo na WSie to nie bardzo wiadomo co zrobić z żaglem, chociaż coś tam rzeźbiłem na powrotnym halsie.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Jameos del Agua

Polecony przez znajomych spot wave'owy na Lanzarocie posiada olbrzymi potencjał. Odwiedzam go codziennie na 3-4h popołudniowe pływanie. Z dzisiejszego dnia kilka fotek z akcji lokalesów:

ten cutback został wylądowany i odjechany w ślizgu


wysokie loty - można pod gościem przemknać w ślizgu ;)


trzecia sekcja fali w zatoce