środa, 25 czerwca 2008

Łeba - drugie starcie

W tej historyjce żagle zaczynają się na cyfrę "3". 2 dni w Łebie na Secret Spocie 23-24 czerwca zapodały nam jazdę na 3.7. Testowany Blade spisał się wyśmienicie, tylko jakiś taki krótki po bomie ;)
Pierwszy dzień mała fala bo lekko zaciągało od brzegu, ale za falochronem 7-8bft było jaki nic. Tylko przy brzegu taka jakaś dziura powietrzna. Na rozgrzewkę akurat. Tego dnia po 19tej wiatr odkręcił i zaczęły wchodzić piękne sety, ale byliśmy już przebrani w ciepłe ciuszki. Tylko Kamil i Młody Nikodem walczyli do 22.00 no i Żuku z Kubą ze Szczecina zeszli z wody o podobnej godzinie.
Potem zrobiliśmy grilla w lesie i małą imprezkę. "Galaretka" po drugiej kolejce nas uśpiła.


Dzień drugi to już bajka - sety jeszcze większe niż pod wieczór dnia poprzedniego no i wiatr odkręcił na czyste W - 7bft już na brzegu.
Nie czekając aż chłopaki skonsumują do końca śniadanie zapuściłem się na czujkę o 9.00 na wodę. Wziąłem znowu 3.7 chociaż niektórzy mówili, że będzie mało. Oj nie było mało lecz w sam raz, a za falochronem chwilami nawet za dużo.
Kamil złamał swojego Acida między strapami - zresztą poraz trzeci ;)
Młodemu fala wybiła okno w "North Szicie" 3.7.
Jeden gość zgubił zestaw - a było jak - prąd przy "zameczku" był już znaczny i trzeba się było szybko uwijać ze startem z wody no i za chiny nie puszczać pędnika przy mieleniu.
Odjazdowe pływanie od 9 do 16 i potem szybkie pakowanie i wyjazd na Śląsk.

Na teraz tyle pamiętam, jak coś sobie przypomnę to dopiszę.


Fotki z pierwsze dnia: http://picasaweb.google.pl/Lorzelek/EbaPart2PierwszyDzie
Fotki z drugiego dnia dzięki uprzejmości Żuka, Carlosa i Magdy tutaj: http://picasaweb.google.pl/ECEMsurfer/EbaMiszcz
(Ja miałem urojone zagubienie aparatu fotograficznego, który w końcu się znalazł na trzeci dzień - w aucie)

Brak komentarzy: