Z nowym czlonkiem megatriptimu czyli LECHEM
ruszylismy tym razem do Danii aby wskutek megamarazmu prognoz zawinac zafirke do WiekBoden. Trip sympatyczny z agresywnym rozwojem sytuacji w postaci 4 razy zmieniajacych sie na dzien prognoz. Na szczescie upor i opieka Flakona spowodowala iz 3 dni bylo plywajace czyli lacznie 12 h na wodzie w tym zagle 4,7 i 5,3 i dodatkowo chwila na 6,2 na Otmuchowie. Czeskie kajciarki i Ladja dodaly uroku Wiekowi a Bosman i Pan Kisiel zorganizowali nam uroczy dzionek w Otmuchowie. Lechu zrobil wielki postep, przybil 5ke z HAWKiem a Ja wybijalem kolejne metry na switchu i laydown duck jibe, poza tym 1dna 360 zawinieta w gore, masa w dol, pushtacki i carving tacki.
Plan na teraz to:
- carving 360 downwind
- carving 360 downwind w strapach
- 360 upwind
- 360 upwind w strapach
Wiec po megaodjezdzieprognoz zawinelismy sie do Otmuchowa gdzie krzywe loze nie dalo nam spac, banany obudzily gaastryczna artylerie i bylo jak w bajce
Potem rarytas wyjazdu czyli standardowy placek po wegiersku w Nysie i rura do domu.
jp
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz