niedziela, 7 marca 2010

Wypas-Kul-Turowy czyli KW po świeżym opadzie



I znowu Sliwa wymyslił turę, tym razem jechalismy jakos bez przekonania, bo prognozy pokazywały 7-8 oktetów w zachmurzeniu całkowitym i 3kę lawinową. Plan był taki, że nie pchamy się w żadne zagrożone tereny, bo nie o to chodzi w tym sporcie ;)

Na dzieńdobry od Nowego Targu otwarło sie okno i klara przyswiecała nam aż do podejscia pdo Murowaniec. Nie ma to jak słowacka mapa Wysokich Tatr, na której wypatrzyłem niebieski kropkowany dawny szlak narciarski. Żadna inna go nie ma, no chyba że jakas historyczna. Także było cały czas "po szlaku".



Po prawie 1h torowaniu w choinkach w sniegu ponad kolana na szczyt KW dolazłem ostatni, ale co tam :)

Z KW zjechalismy sobie ze 4 razy w puszku przy trasach nie kusząc losu, ale prawda jest taka, że sniegu to nie ma za wiele. W Jesenikach 3x tyle.

Fotki tukej...

Brak komentarzy: