wtorek, 9 sierpnia 2011

Wakacyjna Fuerteventura



W ramach rodzinnego wyjazdu na Kanary zabrałem sprzęt WSowy, czyli standardowy zestaw 81l + 5.3 i 4.2. Pierwszy tydzień nie obfitował w wiatr przed południem. Za to popołudniowa termika odpalała około 16-tej i można było na 5.3 posmigać na spocie Flagbeach. Również na kite'a było ok, ale jakos prędzej starałem się surfować na waveówce kiteowej lub bodyboardzie. Drugi tydzień miał być bardzo wietrzny i zaczął się ku mojemu zdziwieniu dzień wczesniej, bo już w piątek. Oczywiscie wtedy, nie wiadomo z jakiego powodu, wybrałem pływanie na kite 9m2. Na klifie w El Cotillo było 15-18knt więc zdepowerowałem latawiec jak się dało bo cos przeczuwałem, lecz po 4-tym halsie na wodzie było ze 30knt. Wróciłem ledwo do brzegu i przy lądowaniu nie było miło, więc pusciłem szmatę w cholerę - przeleciała z 0,5km zanim ją ktos złapał przed klifem. To był znak by zmienić sprzęt na WS. 4.2 wypałowane na blaszkę, a i tak było chwilami za duże. Ale przynajmniej ogarniałem temat i cutbacki na lewą nogę zaczęły cos wychodzić - czasami. W następne dni robiłem wypady na Playa del Burro aka Glass Beach. Bardzo fajny spot na prawą nogę i z wiatrem side-shore. Fala od 1,5 do 4m. 3-4 metrowe udało mi się połapać w słabowiatrowej sesji w ostatni piątek pod koniec pobytu. Bardzo przydało się doswiadczenie z Mauro, gdzie "na halabardę" robiło się wysokosć na Manale. Przez 45min miałem cały spot dla siebie. Reszta siedziała na brzegu i patrzyła czy wogóle jest sens się taklować, ale 13-15knt na 5.3 dawało szansę zrobienia wystarczającej wysokosci. Potem dołączyła reszta. Generalnie cały drugi tydzień jeździłem na El Burro albo do Cotillo, gdzie fala była mniejsza, ale termiczny wiatr pewniejszy. Glass Beach wymaga czystego nieba i NE, albo N i wtedy może być pochmurno. Byłem obczaić też Punta Blanca, ale lokales mi mówił, że to typowy spot do skakania na prawą nogę.
Na zakończenie pobytu trafił się cukiereczek - El Burro przy 25-28knt i falach 2-3m. Odpaliło już o 13.00 i tak do 18tej byłem wykończony na 4.2.

Więcej fotek TUTAJ.

Polecam tą miejscówkę na wyjazd rodzinny jak i typowo do pływania.
Powietrze w lipcu/sierpniu ma około 25-30C, woda 22-24C.
Całe 2 tygodnie pływałem tylko w boardshortach i lycrze z długim rękawem, żeby mnie spaliło. Krem 50+ codziennie na twarz rano i przed pływaniem.
Dolot z Drezna liniami AirBerlin. Espresso za 1 ojro, więc Poklopac by nie zasnął :)

Brak komentarzy: