czwartek, 27 września 2012

Rugia na 2 kierunki

NW i E, czyli...

Wyjazd odbył sie w 4-ro osobowym składzie ze spaniem u babci w Wieku (bo noce raczej już chłodne).

Na dzieńdobry Varkenwitz z kierunku NW - lekki cross-on, ale za to fala 2-3m w przyboju i w morzu na maszt zbudowała się po 1,5h. Falstart na 81l i 4.7 zakończony po 4 halsach. Kolejne 150+ schodków w górę i w dół. Tym razem 68l i 4.3 trafione. ponad 4h pływania do pięknego zachodu słońca. Potem 150+ schodków x3, aby wnieść 2 pełne zestawy na parking - dobry trening na zmęczone nogi ;) Następnie roztaklowanie wszystkiego w 20min aby zdążyć do sklepu po jedzenie. Jak się okazało, pośpiech nie był potrzebny, ale za to szybciej jedliśmy steki z patelni.

Drugi dzień - pobudka o 7.00, na spocie meldujemy się o 8.15. Warun (WNW) jeszcze pozostał, z tendencją do szkoleniowego (można było sobie na więcej pozwolić). Pływamy na 4.7 i większych deskach. Najlepsza fala poniżej prawych głazów, ale potem ciężej przejść przez przybój - coś za coś. Gaszą wiatr po 12.30. Reszta dnia to odpoczyn i wygłupy chłopaków na zatoce w Wiek. Cały dzień słońce, więc można się było delektować.

Trzeci dzień - armagedonik ze wschodu, czyli Neu Mukran przy 7bft i fali 3m. W końcu udaje mi się zatrzeć "traumę z dzieciństwa" dotyczącą tego spotu, gdzie rozpoczynałem przygodę z wave'em z 5-6 lat temu. Tym razem onshorowe warunki nie były problemem poza falstartem na 3.7 - na 4.3 po 15min już było ok. Jedynie różnica wiatrowa w przyboju (4.3 styka) i za przybojem (3.7 lekko zabija) wprowadzała lekki niepokój. Za to gładkość fali powalała, chociaż jazda na onshorze nie jest za prosta, bo przy cutback'u ciężko opanować pędnik w łapkach.

Podsumowując: 3 półdniowe sesje na fali wg prognoz WG/WF jak z zegarka.
Fotki jakieś będą, ale niewiele, bo nie było czasu - trzeba było wykorzystać w 100% wiatr. Co ciekawe nawet z dnia na dzień 1,5-2m fala z zachodu może zostać zastąpiona 3m falą ze wschodu. Generalnie motto wyjazdu o piękności fali się spełniło :)

Brak komentarzy: