- bahna do góry na Szyndzielnię za 18pln
- potem szarlotka na Błatniej z herbatka z limonką za 10pln
- potem frontlupy MG na korzeniach - bezcenne
- 2 szprychy złamane w magicznym lesie nad chatka Toma Wujka
- bieg po zdrowie po kilku telefonach czerwonym na Klimczok (nie wiadomo dlaczego bardzo popularny rowerowy szlak gdzie 90% ludków dyma z rowerem pod pachy przez 90% trasy - uwaga FLAKONa siłą zdjąłem z pomysłu przejazdu i w zamian zafundował nam karkołomny ANTYRPA zjazd żlebikiem)
Na tym koniec uśmiechów bo para w płucach uszła ze mnie więc skręt na Waluśkę z trasy ekipy FLAKONA + MB. Po drzemce na werandzie chatki Żony mojej i nagłym zmartwychwstaniu powrót przez Karkoszczonkę , Klimczok ,Bystra, schron. harcerskie prze Kozią Górę do Bielska. Byłbym zapomniał : 20 październik a moda Summer 2012 - szorty, brille na słońce 20C i ciepły jesienny wiatr.
Widoki z bahny aż palce lizać!
Żlebik z okolicy 3 Kopców w kierunku SE
Zawsze pro nasz model!
W oddali wyraźnie zarysowany łańcuch Tatr Wysokich
Duduś się dowiedział ze nie będzie bahną zjazdu na dół!
Dotarła właśnie do nas technologia RAW...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz