Flakona wciagnal OTMUCHOW gdzie popedzil na 3,7 na maszcie 370 cm a mnie DZIECKI na 4,7.
Bylo dobrze ale po dlugiej przerwie ledwo cos ciekawego wchodzilo. Temperatura wody i chop nie motywuja do jakis megakcji.W szkwalach walilo rowno ze ciezko bylo wybrac zagielek. Potem jakies 1,5h na 5,3. 4,7 chodzi lepiej o dziwo na norcie a 5,3 na miekkim powerexie. Ciezko to pokumac. Przy probie spidlupa wyjalo mnie znowu z kapci. Mario znowu dal czadu opuszczajac zestaw w krytycznych chwilach.
Marek plywal na Rugii na secret spocie Juliusruh i polecal przy E.
Apropos dojazdu to usuwalismy z Mariem po drodze galezie, dach porysowany znowu + myjnia obowiazkowa.
Galeryjka z Dzieciek:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz