
W niedziele wypad pelna ekipa na Otmuchow. Tym razem nikt sie nie wystraszyl historyjek FLAKONA o wavie i 2m lochach. Forecast byl ale sie zdematerializowal - zamiast 20kn w podstawie bylo w 15-16kn w szkwalach.
Deski - 95-115 z wyjatkiem Artura z pojemnoscia 15x lt.
Zagle - 5,8-7,5
Kierunek - SE-S
Piekne slonce i zimna woda
Chop na maksa, dziury wiatrowe dosc nietypowe, na Otmuchowie nic a obok na Nyskim 20kn i grzywy na wodzie. Dosc ciekawe rzeczy sie dzialy na wodzie jezeli przebywal tam PAWEL machajacy zagielkiem we wszystkie strony jak na razie na wodzie (PAWEL - kiedy vulcan?).Najbardziej w waruny wbil sie Artur z 5,4 z chciwoscia patrzacy na brzegu na maszt 490cm pasujacy do 8 cos tam ale trwalo to dosc krotko. Lechu pod wzgledem slizgu pokonal wszystkich na bezszwowym HAWKU i nowiutkim SABERZE ktory na Rugii w Galkovie chyba z 250km dziennie robil (bom az strzelil o ile pamietam...)Marcin olal z 1 h dobrej jazdy bowiem szykowal sie mentalnie do testow 5,2. To co mialo nadejsc nadeszlo w postaci 15-20kn trwalo 15 minut ale wtedy na desce pozostal tylko ADAM, PAWEl, MARCIN . Super sie spisal surfbus Marcina osiagnawszy na highwayu 150km/h ale niestety w lesie bowiem rzucalo nim na boki potwornie na otwartej przestrzeni.Towarzysko i familyjnie vide ADAM bardzo udany wyjazd. Uwaga na wysoki poziom wody i brak plazy.
LINK DO FOTEK:
http://www.sestluve.beep.pl/ALBUMY/20090426%20Otmuchow/index.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz