sobota, 24 lipca 2010
Powrót do rzeczywistosci czyli odwiedzamy lokalne spoty
24.07.2010 Turawka - wałek. Zachęcony opowiesciami o Turawie przy kierunkach W/WNW wybrałem się dzisiaj na spot pt. "wałek". Zapakowałem do auta 84 i 100l jakby miało ciańko wiać i pełen zestaw żagli (3.7, 4.2, 5.3). Zanim dojechalismy, to było już info ze spotu, że latawki 9tki są w ruchu. Zapowiadała się dobra jazda. Po przyjeździe chłopaki zaczynali pompować 7ki, więc szybko otaklowałem 4.2 i pocketa i na wodę. Napinkalało zdrowo, momentami otwierało mi żagiel co potwierdzało prognozę krótkoterminową ICM (tylko ona optymistycznie pokazywała 10-11 m/s). Na wałku robią się całkiem fajne falki, które można objeżdżać jak się chce. Nie zwijają się na szczęscie w tuby ;) Dwie sesje po 1-1,5h z przerwą na odpoczyn, bo siadło tak na 5.3, ale nie chciało mi się już taklować drugiego pędnika. Generalnie przy tym poziomie wody spot jest dosć płytki, tzn. od 0,5m przy brzegu do 1,5m z 500-700m od wałka. Korzystając z wave'owego fina 22cm nie udało mi się niczego przyhaczyć. Na spocie pojawił się też kolega "Indianin", który wycinał na Goy'i i Naishu Force'ie 5.7, ale miał często za dużo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Jak pojechaliście włączył się NW, mocniejszy niż wcześniej i mega równy (zgodnie z ICM-em). Polatałem do 18.30 i obecnie mam dość, a jutro powtórka z rana
...i tak ledwo żyję po tym co popływałem. Kurcze, żeby jeszcze woda miała inny kolor. Wtedy zgodziłbym się nawet na wystające kalafiory ;)
Prześlij komentarz