Jak donosi Borówa (na zdjęciu - objeżdża wałek) - w Peru też są dobre spoty. Szczególnie Lobitos - wieczna fala (swell z południa) i wiatr. Wiatr do fali cross-offshore, czyli jak na Mauritiusowym Oneye'u. Za to nie ma rafy, tylko piaseczek na dnie. Może w przyszłym roku się tam wybierzemy?
Mancora dużo słabsza wiatrowo, szególnie na WS'a podobno cienko. Za to w Lobitos na żagle 4.2-4.7. Spanie+żarcie na spocie około 50zł dziennie. Z lotniska dojazd autobusem w wersji sypialnej. Auta nie opłaca się brać, jesli jest się nastawionym w 100% na pływanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz