W marcu 2011 po mega opadzie uderzemy w piątek przed weekendem do Kuchtai (mieszkając na dole w Oetz). Zostawiamy trochę nietkniętego śniegu dla weekendowych riderów, ale w głównym żlebie i jego odnogach pole zostaje zaorane doszczętnie. Wyjście na tury w tym dniu odpadło ze względu na grubą trójkę.
W końcu materiał się wysezonował, został skasowany, następnie odzyskany i cos się uchowało, by sie dało conieco sklecić.
Jak widać - wystarczy Mirkowi dać narty 80mm pod butem i już fika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz