poniedziałek, 16 stycznia 2012

Focza Hyrca = też slalom jeno z gęściej poustawianymi tyczkami

Na niedzielę wybraliśmy bliższą i niższą miejscówkę, żeby nie stać w korkach i żeby nam łba nie urwało

Torowanie z Brennej w kierunku Kotarza "na głęboko".
Strumyki zasypane - dało się przejść bez ściagania fok.

Podkład i na tym od 20 do 40cm puchu i ciągle padało.

1 komentarz:

Witam ! pisze...

no, baaardzo;)