Na niedzielę wybraliśmy bliższą i niższą miejscówkę, żeby nie stać w korkach i żeby nam łba nie urwało
Torowanie z Brennej w kierunku Kotarza "na głęboko".
Strumyki zasypane - dało się przejść bez ściagania fok.
Podkład i na tym od 20 do 40cm puchu i ciągle padało.
1 komentarz:
no, baaardzo;)
Prześlij komentarz