niedziela, 10 czerwca 2012

Drugi hit na Glassbeach'u

Po jednym dniu w Cotillo, gdzie próbowałem sobie przypomnieć jak się jeździ falę na lewą nogę, w końcu ponownie włączył się Glass, gdzie udało mi się zepsuć 4.7, ale dlatego że pusćił pałertejp i woda wdarła się w tip. Był to czas na zmianę na 4.3, z czym się dobrze wpasowałem w warun. Fala wg prognozy 2,5m, a trafiały się trolejbusy na maszt.



Na mniejszych nie było stresu podjeżdżać do lipa

3 komentarze:

Poklopac pisze...

Flakon - wymiata jak LEWY mimo ze nie z DORTMUNDu tylko Hinderburgu
Ostatnia fota to chyba taka ze zdjęcia na biurku w srebrnej ramce w pracy ściągnę żonę i Flakona tam sobie wstawię

Śliwa pisze...

Super zdjęcia. Ale na pulpit może coś z tego:
http://surf.transworld.net/1000078352/features/10-hottest-girls-in-pro-surfing/

Jak będziecie wymiatać na Ibizie to dajcie znać. Przylecę!!!

Poklopac pisze...

to mam SLIWA na wygaszaczu!