Odwiedzilismy z Piotrem w tym roku z kitem i corkami bardzo ciekawy spot morski w Lubiatowie. Super dojazd pod sama wode na niestety platny parking (12pln za dzien to nie tragedia i ok 50-100m do plazy). Zainteresowala mnie lacha piachu i uksztaltowanie linii brzegowej ktora super uklada sie zarowno do SW W i NE.
Jak sie okazalo nasze spotrzezenia sie potwierdzily co wynika z relacji na http://www.kiterewa.pl/ zamieszczonej ponizej:
"
News __ 2010-08-26 _________________________________________________________
czesc
Chciałeś ( ja chciałem - Mariusz ) kilka słów komentarza do dwóch ostatnich dni.
Proszę:
24.08.2010 Lubiatowo: wiatr na 7m graniczny byłoby dużo lepiej na 9m, fala super wiatr równoległy do brzegu. Można powiedzieć, że jest to super spot na średni wiatr, który może wiać lekko z południa. Fala tworzy się błyskawicznie i można znalesć jakieś ciekawe miejsca na wodzie.
Przy średnim wietrze plaży jest wystarczająco dużo no pływanie w dowolnym miejscu. W sumie super popołudnie, wiesz bo dałeś się namówić i też coś zlapałeś
25.08.2010 Lubiatowo: wiatr na 7m za duży, Tomek K na 3,7ws bez specjalnej kontroli. Miejsce zamieniło się w przybojowy hardcore ,przy którym Karwia czy Łeba to kaszka z mlekiem. Przybój dobre 500m w morze i spory prąd.
W sumie po namyśle ciesze się, że zepsułem pompkę i nie mogłem napompować latawki. Zrobiłbym sobie krzywdę, do tego byłem poważnie w strachu i spięty :). Jedyny plus to fakt, że południowo-zachodni wiatr wieje równolegle do brzegu. Dodatkowy bonus to siadajaca psycha :od braku plaży, braku asekuracji, braku obserwatorów i innych surferów, obecność wysokiego klifu i kabla na zawietrznej do którego ściąga jakaś magiczna siła. Powalczyliśmy z godzinę i do Karwi.
25.08.2010 Karwia. Jak w domu: szeroka plaża, ludzie, mniejszy przybój i ..wiatr od brzegu. Bardzo nierówno, warunki trudne. Na ale jeśli udało się odjechać nie myśląc o powrocie: fale jak za dawnych lat w Karwi.
Dawno takich dużych tam nie widzieliśmy. Powrót bez wiatru przy brzegu z napierającym przybojem...tylko dla orłów.
Szkoda 45 minut późnym popołudniem kiedy odwróciło na zachód a my już byliśmy spakowani. Podsumowując: miało być pięknie ale z powodu nierównego wiatru z południa wyszło jak zwykle. Parę punków doświadczenia w grze pt. ws&ks na Bałtyku zaliczone ale na super super dzień musimy jeszcze poczekać. Tomek B
Podziękowania dla Agnieszki od Tomka K za zdjęcia (musi kochać bo trochę ja wywiało i podlało)
News - Tomasz B
1 komentarz:
Potwierdzam, przy wietrze NE miałem ładny downwind'ala'bodydrag na kite 9m. Do 100m od brzegu woda ciągle do pasa, więc miałem luz psychiczny przy nauce 8semek na morzu. Plan downwindu niestety ni e wypalił, bo zaczęło zbierać się na burzę po około 1,5km spływania, a do Słajszewa miałem jeszcze ze 2-3km. Latawiec przepadł więc się zwinąłem.
Falka 100m od brzegu praktycznie przy 13-14knt ponad 50-60cm, będą do pasa zaczynało mnie kryć.
Prześlij komentarz