środa, 25 sierpnia 2010

Nie no, trza tam cisnąć, bo lokalne spoty mnie zabijają psychicznie

Mauritius 2009 from tom tom on Vimeo.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ktore spoty? Trza bylo sluchac Romana i na Rzeczyce dawac :-P
Artur

Poklopac pisze...

Plawko to mega syf. Wiatr byl a jakby go nie bylo.

Skad startowaliscie?
Walek czy plaza?
13-16h?
Roznica tylko taka Artur ze wyszlismy na stosunkowo malych zestawach (Piotr na 84 lt)marzac o stalych wietrze korekta byla dla Piotra straszna

Anonimowy pisze...

Moglem tylko od 11 do 14 ale warto bylo. Pietruszka + wybrany 7.0. Nie powiem ze rowno wialo i non stop a i tak najezdzilem sie wiecej na jednym halsie niz na calych dwoch ostatnich (nd. i pon.) wyjazdach na Plawko. Start z plazy, slizg dopiero na wysokosci cypla bo w zatoczce tak krecilo od S do N ze kiciarze nie dali rady wystartowac a ja rozbilem swoj zabawkowy latawiec.
Pocieszcie sie ze jak niedawno przyjechalem wkur... na Plawko sadzac ze za pozno bo od rana odczyty 6-8m/s a ja w robocie to od parkingu slyszalem przeklenstwa chyba ze dwudziestu sfrustrowanych windsurferow.

pozdr, Artur

PS Piotrek podobno na 4.2 daje rade w tym niemieckim wygwizdowie ;)