Wynajęty przewodnik za 650 Franków w tym dniu postanowił zabrać nas w tajemnicze miejsce, którego nie ma na mapie. Zawiązał nam oczy na dole przy samochodzie i poprowadził w "Ostatnie Puchy przed odwilżą". Łatwo nie było. Ale puch się znalazł i jazda była przednia. Okno pogodowe jakie przepowiadał od godz. 12.00 ICM jakos się nie sprawdziło. Ale widocznosć na 100m w zupełnosci wystarcza w lesie.
Fotki
tutaj...Majcherkowa from Lorzelek2 on Vimeo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz