poniedziałek, 31 października 2011

Singletracki pod Smrkiem



Zapowiadał się ładny weekend, więc gdzies trzeba było uderzyć pokręcić na rowerku.
Lokalne USR'y ("Ulubione Scieżki Rowerowe") objeżdżone w każdą stronę, więc wybór padł na cos konkretniejszego. Jako że przebywałem w delegacji w rejonach Bolesławca, to Sliwa zaproponował Singletracki pod Smrkiem w okolicach Swieradowa Zdrój. Ja w piątek zrobiłem małą rozgrzewkę podjazdem i zjazdem ze Stogu Izerskiego (1100m).
Aby nie było nudno wybrałem czerwony szlak, bo inne prowadzą asfaltowymi drogami.

cyt. ze strony http://www.stogizerski.pl/szlaki.html: "Szlak przez znaczną część długości prowadzi leśną drogą dojazdową do schroniska. W górnym odcinku zbacza ze starej asfaltowej drogi i prowadzi bardziej bezpośrednią trasą wprost pod schronisko. Częściowo wiedzie trasą dawnego toru saneczkowego (dł. ok. 2,5km) wytyczonego w latach 30. XXw. Miłośnicy zapomnianych pamiątek mogą szukać jego śladów w leśnej gęstwinie."

W sobotę robimy ze Sliwą rozpoznanie singli, ale zanim to następuje, to zdobywamy Smrka z Czerniawy-Zdrój - w pełnym tego słowa znaczeniu - przez gęstwinę, sarenkowe polanki, wodopoje i takie tam, w końcu natrafiając na graniczny zielony szlak.
Potem klucząc przez kolejną godzinę w dół w końcu natrafiamy na przełączkę, na której zaczyna się czarny singiel. I od tej chwili zaczyna się zabawa na maxa...

Fotki z 2 dniowego singlowania.



W niedzielę pykamy całą pętlę od Czerniawy do Novego Mesta - 40km z tego ze 30km singlami. Dokręcając na znanej już w miarę trasie wykańczamy się konkretnie. Aż się boję jak otworzą kolejne czerwone i czarne kawałki i powstanie z tego 40-45km singli.
Idealnie aby pasć na pysk. Ma to być gotowe w 2012, więc trza tam jeszcze uderzyć. Dojazd 3h - 300km.

Brak komentarzy: